Jeśli się nie boisz... Zapraszam w środek zimnego ognia.
 
IndeksCalendarFAQSzukajUżytkownicyGrupyRejestracjaZaloguj

Share | .
 

 Japonia

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
AutorWiadomość
Japonia
Starszy karabinier
Starszy karabinier
avatar

Liczba postów : 42
Join date : 28/09/2012
Stolica : Tokio

PisanieTemat: Japonia   Wto Paź 02, 2012 1:52 pm


Kraj: oficjalnie Państwo Japonia (日本国/Nihon-koku lub Nippon-koku). Powszechnie używa się
również Japonia (日本/Nihon lub Nippon). Częściej spotkamy się z określeniem Nihon niźli Nippon.



Dewizy państwa: de facto istnieją dwie. Cesarza (平和と進歩/Heiwa to Shinpo/Pokój i Postęp) oraz Rządu umieszczona na głównej pieczęci (五七桐/Go-Shichi no Kiri/Kwiaty Paulowni*).



Imię i nazwisko: Kiku Honda (本田菊)



Czy ukończył osiemnaście lat: Tak.



Charakter:

Kiku jest bardzo specyficzną istotą. Skrojoną z chlubnych wartości, delikatnych płatków wiśni i opanowania. Otoczony promieniami wschodzącego słońca Honda to reprezentant tradycji połączonej z ciągłym rozwojem. Biały, nieomal niewinny, oddalony od zła świata. Stojąc obok niego przed gładką powierzchnią jeziora nie dostrzeżesz jego wad. Wyda ci się doskonałością przyobleczoną w aksamitne kimono.

Obserwujesz go dalej, gdy w bezruchu śledzi oczyma niewzruszoną taflę wody. Wiesz, że potrafi być uosobieniem wszelkich cnót, ucieleśnieniem ideału i wewnętrznej harmonii. Stąd uwielbienie ciszy, spokoju i natury w każdej postaci. Czujesz, a może podświadomość nasuwa ci, że cechują go dyscyplina, stoicyzm, powściągliwość i wewnętrzny spokój w każdej sytuacji. Wszakże miał stać się największym dziełem Chin – jego powinnością było pielęgnować w sobie cechy godnego reprezentanta chińskiej tradycji**. Dostrzegasz w nim dawną dumę i wpływy Państwa Środka – drobne zapożyczenia, których nigdy się nie wyzbył. Tutaj, pośród przyrody i poranka odkrywasz jego charakter, powoli, skrupulatnie. Rządzi nim wrodzona wrażliwość na otaczający go świat – mimo powierzchownej nieczułości i chłodnej obojętności, dostrzega więcej niż ktokolwiek mógłby przypuszczać. Sama czułaś na sobie jego wzrok. Ciemnym
oczom pozbawionym wyrazu nie umknie żaden szczegół, żaden ruch, żadne drgnięcie. Nieważne czy to był przypadek, Japończyk zarejestruje wszystko i zapisze w pamięci. Jednak – co wyczuwasz i instynktownie wiesz – łatwo go zranić, nieświadomie potrącić zdradliwą nutę, która wbije mu sztylet w serce. Chociaż Kiku broni się przed tym jak tylko może wyrzekając się uczuć, czasem zdarzy się, że sparzą go emocje. Przyrównujesz go do kwitnącego kwiatu wiśni o pięknych, delikatnych płatkach, które tak łatwo zgnieść, odrzucić, zniszczyć.


Ubrany w jasne kimono wydaje się kruchy.

Nagle słyszysz jego głos. Jest cichy, melodyjny i spokojny. Zapomniałaś, że to tylko państwo? Zamknij oczy i przypomnij sobie co jeszcze o nim wiesz. Właśnie o to prosi cię nieznany, łagodny głos Japonii. Gdy uchylasz powieki wiesz już wszystko. Kiku jest z natury inteligentny i spostrzegawczy, bardzo szybko się uczy przyswajając nowe informacje. Jako jeden z najlepiej rozwijających się krajów łatwo przystosowuje się do zmiennych warunków. Jednocześnie pod kwestią relacji międzyludzkich, szczególnie zaś kontaktów z Europejczykami, młody Honda wydaje się zacofany i niedoświadczony. Boi się nieznanego, myślisz zerkając na ciemnowłosego kątem oka. Białe haori kołysze się, trącane przez wiatr w przekornej zabawie. W tejże chwili chcesz go przytulić, sprawić by wąskie usta rozciągnął uśmiech. Powstrzymujesz się w ostatniej chwili, uświadamiając sobie, że Japończyk nie pojmuje wielu zwyczajów swoich kontynentalnych sąsiadów; nie rozumie wylewności i łatwości wzajemnego wyznawania swoich uczuć. Jako istota obsesyjnie skrywająca własne emocje, nie zawsze potrafi sprecyzować co leży mu na sercu. Charakteryzuje go uczciwość i szacunek tylko względem głęboko zakorzenionych tradycji – respektuje surowe zasady, a dobro ogółu często stawia ponad swoje własne. Wszak w jego kraju rodzina stanowi najważniejszą wartość wraz z dążeniem do harmonii i doskonaleniem własnych umiejętności.

Jednak nie wszyscy są doskonali. Ta zagadkowa indywidua kryje w sobie kilka wad, drobnych rys na idealnym charakterze. Czujesz to. Wiedziona dziwnym przeczuciem spoglądasz w taflę jeziora, w krzywe zwierciadło. Tam gdzie powinno być rozmazane odbicie białej postaci Japonii dostrzegasz czające się zło. Kuro-samę.


Charakter (Dark):

Wspomniane było, że Kiku to bardzo specyficzna istota. Lecz to co chowa w sobie głęboko, skryte w ciemnościach umysłu, również należy do zagadkowych stworzeń. Zrodzone z nienawiści chowanej latami, krwi tysięcy niewinnych ludzi i pierwotnych instynktów. Ciemnowłosy wie o jego istnieniu, czuje jego obecność, może i wyczekuje z utęsknieniem jak ciemna mara zawładnie jego ciałem. Może i głęboko w sercu oddałby się tej dzikości bez namysłu, rozłożył dłonie i pozbył się niewinnej bieli, by przybrać czerń. Ale ty tego nie wiesz.

Wiedziałaś, że w parze z aurą spokoju podąża również ukryta gdzieś głęboko osobowość diabła. Japonia, wychowany u stóp Chińskiej Republiki, nauczył się snuć intrygi, oddawać pokłon nielubianym ideałom i podążać do swoich celów w imię nieznanej nikomu wartości. Zaczytując się w historię Azji zauważyłaś, że bywają chwilę, gdy Kiku zrzuca niepozorne kimono i przywdziewa czarny mundur, odrzucając wrażliwość i uduchowione zmierzanie ku pokoju. Wtenczas staje się groźnym przeciwnikiem, przyczajonym tygrysem gotowym odwdzięczyć się z nawiązką za każdą zniewagę. Warczącym drapieżnikiem o ostrych kłach, gotowym w każdym momencie wywiesić banderę Marynarki Wojennej. Cynikiem, bezczelnym żołnierzem wymagającym ślepego patriotyzmu i samobójstwa na pstryknięcie palcami. Staje się wtedy swym zupełnym przeciwieństwem, przekreślając ideał, który w sobie pielęgnował. Nie ma już tradycji, dobroci, wspaniałomyślności. Do głosu dochodzi obsesja, zaborczość i bezwzględne okrucieństwo. Wtedy nie istnieje nic – liczy się jedynie cesarki rozkaz, krótkie polecenie by siać zniszczenie. Myślałaś, że Kiku to dobro, jasność i spokój; nie posądzałaś go o cierpienie, ból i śmierć.

Dopiero teraz dojrzałaś diabła jakim się staje.

Nie chcesz patrzeć w ciemną taflę jeziora, nie chcesz odwzajemnić wygłodniałego wzroku Kuro-samy. Nie chcesz, ale i tak nie potrafisz się oprzeć przed ukradkowym zerkaniem. Ta czerń przyciąga, pochłania uwagę, powoli wtłacza do umysłu truciznę. Szepcze kuszącym głosem, niby tym samym, który prosił byś przypomniała sobie co wiesz o Kraju Kwitnącej Wiśni, a jednak innym. Drżysz mimowolnie gdy napotykasz w zwierciadle wody czerwone ślepia. Nieludzkie oczy drapieżnika. Cierpliwego, czekającego na moment gdy ofiara nie spodziewa się ataku. On czai się z boku, doglądając pięknego świata, wyczekując najodpowiedniejszego momentu do zgruchotania łamliwej konstrukcji radości. Zamykasz oczy, odwracasz głowę. Byle dalej od tej uzależniającej istoty. Ale i tak go czujesz, a twój instynkt drży trwożnie. Wiesz, że skrada się cicho, stąpa bezszelestnie wśród kolorowych kwiatów. Czyha gdzieś za motylimi skrzydłami, kryje się w cieniu drzew. Zaraz zamieni przyjemne marzenia w katastrofę, wgryzie się żarłocznie w strzępy rozsądku, rozszarpie je pozostawiając niewiedzę i dezorientację. Zniszczy ideologie; zgniecie wartości; rozniesie w trzewiach dziecięce pragnienia. Ale na razie spogląda rozbawiony z niewzruszonej tafli jeziora, swojego więzienia.

Odważnie uchylasz powiekę. Stwór nigdy nie patrzył na ciebie, dla niego zawsze istniał tylko Kiku.

Japonia musi wiedzieć, że ktoś dogląda jego snów, dbając by każdy przemienił się w koszmar. Bo to jego własny horror, istota wczepiona we fragment jego duszy. To on daje okazję do złudnego szczęścia, do iluzji radości, do wytchnienia od rzeczywistości. Szepcze miłe słowa, ale nie przestaje obserwować. Pośród iluzji rzeczywistości dostrzega jedynie postać ciemnowłosego. Śledzi ofiarę, zataczając coraz mniejsze kręgi, zbliżając się doń osowiale, jakby nie chcąc spłoszyć zwierzyny. A gdy przyjdzie czas uderzy. Kłami rozszarpie biel kimona, zbruka ją krwią i własną szkaradną czernią. Będzie siać zamęt, nieszczęście i szaleństwo. Kawałek po kawałku zabierze barwy, obedrze z moralności, da posmakować prawdziwego horroru. Sprawi, że delikatne kwiaty wiśni szarzeją, a wschodzące słońce zajdzie zalewając firmament ciernią. Weżre się w świadomość, udusi każdą przytomną myśl, pragnąc na zawsze skazić, zatruć swoją obecnością.

Bo to diabeł. Oni. Koszmar. Drapieżnik. Demon. Kuro-sama.

Widzisz jak jego usta wykrzywia złośliwy uśmiech. Słyszysz jego śmiech – szaleńczy, opętańczy wywołujący nieprzyjemny dreszcz. Krwiste oczy to ostoja dla żądzy krwi, wieczystego głodu zabijania. Chcesz coś powiedzieć, chcesz wyciągnąć przed siebie dłoń – odtrącić go, uciszyć, cokolwiek. Ale to nie działa. Istota jest odważna, silna, podejmuje wyzwanie. Zasypuje cię słowami. Mówi, szepcze, śpiewa – rani słuch. Zębami rozoruje ciemnicę oczu, zabiera zdolność widzenia.

Kulisz się. Twoje poszarpane zmysły wariują. A on się śmieje, nie boi się zbliżyć.

Znów do ciebie przemawia. Zupełnie inaczej niż Kiku jakiego znasz. Jego język jest dziwny, ale nie owija w bawełnę. Traktuje cię jak zabawkę, jak lalkę, którą można bawić się od wschodu słońca. A potem, wraz ze śmiercią dnia, zabić.


Wygląd:

Gdy patrzysz ponad taflę jeziora znów dostrzegasz jasność. Biel japońskiego kimona, obojętną twarz i ciemne oczy. Chłoniesz ten widok z bojaźliwym zachwytem. Jakież to dziwne, że ta spokojna persona może wzbudzać tyle uczuć. Kiku to przecież typowy przedstawiciel Azji. Ma czarne włosy, przycięte według powszechnie uznawanego standardu i oczy koloru nocnego nieba. Podejrzewasz, że jego szczupła, niepozorna sylwetka skrywa kocią zwinność i niebywałą grację. To w końcu nie jest człowiek, to cień ludzkości, łącznik między przeszłością a teraźniejszością. Wiesz, że Japonia wystrzega się uczuć, nie lubi się z nimi zdradzać – chłodną postawę opanował niemal do perfekcji. Jednak natychmiast zauważasz, że w przypadku Kiku oczy to prawdziwe zwierciadła duszy. Matowieją w chwilach złości, połyskują tajemniczo gdy ich właściciel ulega refleksjom; rozbłyskują feerią barw w radości, pochmurnieją na czas smutku. Mogłabyś nawet przysiąc, że widziałaś w tych chłodnych tęczówkach refleksy złota i błękitu. Patrzysz na niego jeszcze przez chwilę – na długie spodnie hakama, na luźne haori w kolorze jasnych kwiatów wiśni. U jego boku dostrzegasz katanę, najwierniejszą towarzyszkę długiego żywota państwa. Zapewne nosi ją dla upamiętnienia czasów samurajów, a kto wie, czy za to nie odpowiada japońskie zamiłowanie do sztuki walki?


Wygląd(Dark):

A gdy odważasz się spuścić wzrok na wodne tonie, opanowuje cię ciemność. Ciemny mundur, twarz zastygła w ironicznym rozbawieniu i krwiste oczy. Nie potrafisz orzec, co w sylwetce tej istoty tak przyciąga wzrok, tak intryguje. Czy to zwierzęcy magnetyzm, pierwotna siła i charakter szaleńca ? A może pytanie co się kryje w tym chorym umyśle zawładniętym pragnieniem katastrofy? Wydawać by się mogło, że prócz niespotykanych tęczówek nic go nie odróżnia od Kiku. Błąd. Wielki błąd i ty o tym wiesz. Twój bystry wzrok wyłapuje drobne różnice, odnotowuje je skrupulatnie w umyśle. To ciemność i jasność, skazane na banicję, jedno wygnane przez drugie. Włosy Kiku są równe, przycięte idealnie, jakby dla potwierdzenia doskonałości. Istota w jeziorze może się pochwalić podobną fryzurą – jednak jest w niej pewna niedbałość, zaprzeczenie ideałowi, skaza. Japonia ma wypisaną na twarzy łagodną obojętność, natomiast stwór w wodnym więzieniu zdaje się jej nie posiadać. Z oczu patrzy mu obłęd, chęć zagłady ludzkości. Chce zniszczyć wszystko prócz swego kraju. Ubrany w czarny, szkaradny mundur o złotych zdobieniach jest pewny swego. Nie ma ograniczeń, sentymentów czy rodziny. Jedyne co trzyma go na wodzy to Kiku, choć zapewne nie na długo. Zaatakuje każdego, zbluzga śmierć. Targnie się na własne życie byle udowodnić wielkość Japonii.

I przy boku czerwonookiego jest katana. Złocista tsuba sama z siebie wyrywa się do jego dłoni, lgnie do niej niecierpliwie, złakniona smaku krwi. Podobnie jak jej właściciel.


Uczestnictwo w wojnie:

- I i II Wojna Światowa.
- wojna rosyjsko-japońska.
- wojny chińsko-japońskie.


Cele:

Niech Cesarstwo Wielkiej Japonii (大日本帝国) znów zasiądzie na tronie jako mocarstwo, stawiając w ogniu zniszczenia resztę świata. I chwała cesarzowi na wieki.
(Mógłby też wygrać drobny spór o Wyspy Senkaku).


Rodzina: Azjaci.



Kilka słów o kraju:

~ Japonia nie posiada oficjalnego godła czy herbu państwowego. Kiedy godło staje się niezbędne, ludzie posługują się tzw. „herbem cesarskim” (złocistą chryzantemą, o szesnastu płatkach).
~ Flaga Japonii nosi nazwę Nisshōki („flaga słońca”) albo Hinomaru („okrąg słońca”) i przedstawia czerwony krąg na białym tle. Na podstawie jej symboliki narodziło się popularne określenie: „Kraj Wschodzącego Słońca”.
~ Do dnia dzisiejszego Japonia formalnie nie zakończyła II wojny światowej z Rosją. Żadna ze stron nie podpisała dokumentów pokojowych.
~ Japonia jest znana również jako Kraj Kwitnącej Wiśni. Swoją nazwę zawdzięcza obchodom święta Hanami (zwyczaj oglądania kwitnących wiśni). Ponadto w jej krajobrazie przeważają lasy (ponad 60%), a w całym państwie bardzo popularne są drzewa wiśni.
~ W Japonii funkcjonuje ponad 270 uczelni wyższych, spośród których można wyróżnić te najbardziej prestiżowe i uznane (min. Uniwersytet Tokijski czy Waseda).


黒 ヘタリア (Kuro Hetaria)

Przydatne wyjaśnienia:
*Kwiaty Paulowni – sama roślina jest od wieków uważana w Japonii za świętą. Co ciekawe jej kult przynieśli ze sobą Chińczycy i na zawsze pozostała w mentalności Japończyków jako symbol światła.
**Odnoszę się tutaj do okresu Kofun, gdy Japonia poddała się chińskim wpływom (np. Japończycy przejęli pismo chińskie).
Przyznam się bez bicia, że złoto i błękit w oczach Hondy to mój własny wymysł. Oryginalnie jego tęczówki są czarne (ewentualnie ciemnobrązowe). Jednak skoro Japonia to kraj błękitnego Pacyfiku i złotej chryzantemy… mi konkluzja nasunęła się sama.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
BÓG
Wszechmocny Pan nieba
avatar

Liczba postów : 189
Join date : 07/07/2012

PisanieTemat: Re: Japonia   Czw Paź 04, 2012 5:44 pm

AKCEPT

Znowu zbaczasz z obranej ścieżki.
Błądzisz po nieznanych życiach.
Cicho wyczekujesz biernej szansy.
Nie trzyma Cię już nic...
Zbywasz się powracających ułud.
Kolejny wymiar okrucieństwa
Wstąpił w szaleńczą otchłań.
Trwasz w przygotowaniu.
Zamykasz skołatane serce.
Kocimi ruchami
wędrujesz do celu...

Twoim zadaniem jest dołączenie do misji pozbycia się Mephisto. Kontynuuj zadanie wraz ze Svalbardem. Wyniki zapisz w raportach. Kieruj się do bazy.

Twój KOD to: A03
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://darkhetalia.6forum.net
 

Japonia

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 1 z 1

 Similar topics

-
» Szkoły Magii na świecie

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Dark Hetalia ::  :: Zapisy-