Jeśli się nie boisz... Zapraszam w środek zimnego ognia.
 
IndeksCalendarFAQSzukajUżytkownicyGrupyRejestracjaZaloguj

Share | .
 

 Sycylia

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
AutorWiadomość
Włochy Południowe
Dowódca sekcji
Dowódca sekcji
avatar

Liczba postów : 143
Join date : 18/08/2012
Stolica : Roma

PisanieTemat: Sycylia   Sro Gru 12, 2012 10:43 pm

Górzysta wyspa morza śródziemnego. Dzień właśnie się zaczynał. Jechali rozpędzonym bugatti po rozgrzanej drodze. Nie było zimno. Delikatne promienie słońca powoli rozświetlały ich twarze. - Nie za szybko? - zawołał nie patrząc na drogę. Jeśli uda mi się utrzymać tempo powinniśmy być na miejscu w południe. - oznajmił i poprawił ciemne okulary. - Jest kilka rzeczy jakie powinniście wiedzieć o mafii. Jest to zorganizowana grupa jednostek, działająca we własnym interesie, egzekwująca własne prawa i zwyczaje, swoimi własnymi sposobami i w sobie tylko znany sposób. Wniosek? Trzeba się dostosować. W zasadzie można przedstawić 3 aspekty warunkujące powstanie i rozwój mafii: Prima to Abdykacja prawowitej potęgi rządu. Due - nadmiernej biurokracji. Tre - Finansowego potencjału nielegalnych rynków. - nagle ostro przyhamował. O mało co kogoś nie rozjechał - Naszym pierwszym zadaniem będzie zdobycie jakiejś znajomości. Zaprowadzę was w odpowiednie miejsce. Tam się rozdzielimy i odszukamy. Będziemy porozumiewać się za pomocą telefonów. Niech każdy z was wymyśli sobie jakieś dane osobowe. - wypowiedział ściszonym głosem i z całej siły nadepnął na pedał gazu. - Pod siedzeniami schowałem colty. Nie są to włoskie pistolety, ale jak na razie tylko je miałem w zasięgu ręki. Podzielicie się nimi. W razie co, nie bójcie się ich używać! - rzucił na zakończenie i całą swoją uwagę poświęcił zawiłej stradzie Rzymu.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Gość
Gość



PisanieTemat: Re: Sycylia   Sro Gru 12, 2012 11:42 pm

Widoki piękne, góry i woda... Wyspa, po części nawet przypominająca jej. Uśmiechała się szeroko kiedy mocny wiatr stworzony przez prędkość jazdy bił w jej twarz.
-Idealna prędkość!- krzyknęła radośnie przymykając oczy.
Wysłuchała całej dość obszernej wypowiedzi Romano i niestety pomysł z bronią jej się spodobał najmniej., ale trzeba jej używać by wygrać. Przy pasku miała jeszcze swój sztylet, ale kiedy będzie ktoś w dużej odległości, ma dość dobry cel, ale czy rzucenie coś da? Raczej nie... Zdjęła jedna wstążkę z włosów bo poczuła że się obsunęła, ale kiedy tylko Włoch zahamował wypuściła ją z ręki i wstążka poleciała z wiatrem.
-Oj, oj... -szepnęła ze smutkiem.
Zdjęła druga wstążkę rozpuszczając swoje długie brązowe włosy na wiatr. Przez to, że siedziała na na miejscu pasażera łatwo sięgnęła do dłoni Lovino trzymającej kierownice i zawiązała mu czerwony materiał na nadgarstku.
-Raczej się nie przyda, ale niech ci przypomina o tym, że możesz na mnie liczyć!-uśmiechnęła się do Romano.
Powrót do góry Go down
Włochy Północne
Dowódca sekcji
Dowódca sekcji
avatar

Liczba postów : 273
Join date : 13/11/2012
Stolica : Wenecja

PisanieTemat: Re: Sycylia   Sro Gru 12, 2012 11:54 pm

Siedział za dziewczyną, po skosie do Romano. Nie zwracał uwagi na prędkość. On jeździł niewiele wolniej. Słuchał uważnie brata.
-A mnie dalej zastanawia jak oni to zrobili..Przecież te obrazy były dobrze chronione...- Ukraść "Ostatnią wieczerzę"...Nie, no on im tego nie wybaczy! Trochę się zdziwił, gdy Romano zachamował.
- Ładnie by to wyglądało na kartce...- powiedział do siebie patrząc za wstążką Victori.
-Broń? Fratello, ich trzeba bardziej...Podstępem. To półgłówki większe niż ja! - no bo taka prawda...Dziadek Rzym by się przydał...I jego strategie... - Nie wiem, czy Victoria powinna iść sama.- powiedział zmartwiony.

_________________
Bóg. Honor. Pasta.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Chiny
Starszy piechur
Starszy piechur
avatar

Liczba postów : 95
Join date : 09/08/2012
Stolica : Pekin

PisanieTemat: Re: Sycylia   Czw Gru 13, 2012 5:10 pm

Milczał przez większość drogi, oglądając otoczenie. Te krajobrazy, budynki, ludzie... To wszystko było takie inne! Niestety, przez tą prędkość nie miał nawet możliwości zawiesić oka na czymkolwiek. Zerknął na Romano, siedzącego przed nim. Co z niego za kierowca?! Ucieszy się, jeśli dojadą w jednym kawałku, nie potrącając nikogo ani niczego po drodze. Z zainteresowaniem przysłuchiwał się rozmowie. Włoska mafia... Do tej pory właściwie nie był do końca pewien, w co się wpakował. Ale przecież nie wycofa się, skoro obiecał że pomoże, to słowa dotrzyma. Kiedy samochód zatrzymał się tak gwałtownie, o mało nie uderzył zębami w siedzenie kierowcy.
- Mógłbyś jechać trochę ostrożniej - aru - burknął. Zerknął na odlatującą wstążkę Victorii i odruchowo dotknął gumki spinającej jego włosy. Tak dla pewności.
Zdobycie znajomości, wymyślenie danych osobowych, broń... To wszystko nie było problemem, ale patrząc na tutejszych ludzi, zdał sobie z czegoś sprawę. Popatrzył na obu Włochów i na Seszelkę. Jego chiński, czerwony strój bardzo się różnił od ubrań noszonych przez nich. Nie pomyślał, żeby ubrać się jakoś inaczej. Chociaż... Nawet gdyby zmienił ubranie, i tak dokładnie widać, że jest Azjatą.
- Myślę, że mogę sprawiać mały problem -aru. Ne jestem stąd, widać po mnie, że jestem z Azji -aru. Ludzie tutaj ufają obcokrajowcom -aru?
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Włochy Południowe
Dowódca sekcji
Dowódca sekcji
avatar

Liczba postów : 143
Join date : 18/08/2012
Stolica : Roma

PisanieTemat: Re: Sycylia   Sob Gru 15, 2012 10:43 pm

Leonardo da Vinci. Renesansowy twórca, myśliciel. Autor znanego fresku L’Ultima Cena. Jak to możliwe, że owe malowidło ścienne… Po prostu zniknęło? Tyle lat było bezpieczne w Chiesa di Santa Maria delle Grazie, na północy Italii. – Kilka dni temu odwiedziłem ten kościół bracie. Jak wiesz owe malowidło robione było bezpośrednio na ścianie… - przełknął ślinę i westchnął z niedowierzaniem. – Może to zaprzeczać… Non… To zupełnie zaprzecza jakiejkolwiek logice, ale w murze pojawiła się wielka dziura. Kawał ściany.. Został skradziony. Nie mam pojęcia co za inteligent wpadł na tak beznadziejny pomysł. To już nie czasy Don’a Vito Cascio Ferro… Nikt do tej pory nie działał jak on… - na samo wspomnienie na jego ustach pojawił się uśmiech….
Consigliere ile bym za to dał, żeby wrócić na tą pozycję…
-Fratello. Jeśli uważasz, że Seszele nie da sobie rady możesz ją osłaniać. W razie co jestem otwarty na propozycje. – ukradkiem zerknął na wstążkę i dziewczynę. Długie włosy Victorii wyglądały na miękkie… Aż chciało się dotknąć… - Grazie… *mruknął cicho i wrócił do kierowania pojazdem. – Yao! Przecież to nie samochód Niemca! Nic nam się nie stanie – mówiąc to wykonał serię driftów. – Mówisz, że nie będziesz pasować?... A co ty na to, aby zaproponować im działalność przestępczą z Azją? Możesz być wysłany jako jeden z przedstawicieli rodziny . Coś jak włoski Capo. A tak przy okazji powiem, Włosi są dla obcokrajowców jak dla swoich… Po połączeniu Italii wszyscy byliśmy sobie obcy. Kraj do tej pory jest podzielony na rejony. Nie mówimy „Mieszkam w Italii” Lecz „Jestem z Neapolu” Czy Sardynii… Musieliśmy się dostosować. Jesteśmy sobie dalecy, ale bliscy. Akceptujemy turystów, ponieważ są dla nas tak znani jak reszta naszej włoskiej rodziny. – Feliciano, broń użyjecie tylko wtedy, kiedy czyjeś życie będzie zagrożone. Proszę was nie bawcie się nadmiernie tymi zabaweczkami… - mijali właśnie zatokę Neapolitańską. Jaskrawe kolory ostro odbijały się od spokojnego morza tyrreńskiego. Niezapomniany widok cieszący oczy. – Jeśli Toś z was będzie miał jakieś sugestie, chętnie ich wysłucham.

__________________________________________________________________


Consigliere - prawa ręka i główny doradca głowy mafijnej rodziny, nazywanego donem.
L’Ultima Cena lub Il Cenacolo to Ostatnia Wieczerza.
Chiesa di Santa Maria delle Grazie – Kościół Matki Bożej Łaskawej w Mediolanie. Tam znajduje się fresk.



_________________
[You must be registered and logged in to see this image.]
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Gość
Gość



PisanieTemat: Re: Sycylia   Nie Gru 16, 2012 3:57 pm

Straszne zjawisko. Nie wyjaśniona zagadka. Ale dla Victorii to nowa przygoda i czas kiedy będzie mogła nie tyle co pomóc Romano, a być blisko niego. Już dawno chciała zwiedzić tą największą wyspę na Morzu Śródziemnym. Nie wiedziała, że zrobi to jednak w tak dziwnych okolicznościach. Uśmiechnęła się do Lovino pokazując ząbki.
-Ja nie jestem taka słaba Feliciano. Poradzę sobie. Tylko... -spojrzała na swoją broń przypięta do paska.- To raczej się będzie rzucać w oczy. Czy moglibyśmy po drodze przejść do jakiegoś sklepu? Wiem, że to może nas trochę opóźnić.
Zrobiło jej się trochę głupio. W końcu mogła o tym pomyśleć wcześniej. A nie teraz kiedy już jadą.
-Ja się chyba od was nie wyróżniam... Jak na Afrykankę mam bardzo jasną skórę- znowu się lekko uśmiechnęła.
Powrót do góry Go down
Włochy Północne
Dowódca sekcji
Dowódca sekcji
avatar

Liczba postów : 273
Join date : 13/11/2012
Stolica : Wenecja

PisanieTemat: Re: Sycylia   Pon Gru 17, 2012 6:57 pm

Zachłysnął sie powietrzem. - D-dziura?! Ale jak..?! To tylko Sycylijska mafia potrafi...- nie na jego mały mózg takie myślenie.
- Vee, Victorio, mi chodzi o to, że taka piękna kobieta, może mieć problem z amantami...- dopiero przyszło mu do głowy jak to mogło zabrzmieć. - Może podzielimy sie na pary? Ty fratello z Victorią, a ja z Yao. Jako naprzykład...Tłumacz albo coś.- według niego takie wyjście było bezpieczniejsze. W końcu lepiej już działać w parach niż pojedyńczo.

_________________
Bóg. Honor. Pasta.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Chiny
Starszy piechur
Starszy piechur
avatar

Liczba postów : 95
Join date : 09/08/2012
Stolica : Pekin

PisanieTemat: Re: Sycylia   Czw Gru 27, 2012 4:52 pm

Dziura w ścianie... Dziura w ścianie?? I nikt nie zauważył grupy ludzi wynoszącej kawał ściany z kościoła? O Bogowie, co to za kraj? To mu się nie mieściło w głowie. Westchnął ciężko. Wolał nie wyrażać swojego zdumienia na głos.
- Myślisz, że zainteresuje ich działalność przestępcza z Azją -aru? To mogłoby się udać - aru... - zamyślił się. Czemu sam na to nie wpadł?
Zdziwił go fakt, że Seszelka ma przy sobie broń. Poczuł się dziwnie. Myślał, że zabieranie ze sobą swojej szabli nie będzie na miejscu. Gdyby nie Romano, zostały bez żadnej broni. Może i nie byłby całkiem bezbronny, w końcu zna sztuki walki, ale obawiał się, że w takiej sytuacji cała jego nauka i wszystkie treningi spełzłyby na niczym. Zerknął na Włocha siedzącego koło niego. Działać w parach... Pomysłowe rozwiązanie.
- Jestem za pomysłem Feliciano -aru. Ja nie znam tego kraju, Victoria pewnie też, tak będzie bezpieczniej -aru.
Znów popatrzył na otaczające ich krajobrazy. To bynajmniej nie była wycieczka krajoznawcza, ale... Ciekawie będzie poznawać ten zabawny kraj w taki sposób.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Francja
Mendolacja
avatar

Liczba postów : 158
Join date : 20/08/2012

PisanieTemat: Re: Sycylia   Sob Gru 29, 2012 1:41 am

Cierpliwie czekał tam gdzie Włoch kazał mu się zjawić. Słoneczne miasto Katania u podnóży Etny rozsiewało wokół siebie dużo uroku i tajemniczości. Co chwila dojrzeć mógł jakąś piękną Włoszkę i gdyby nie to, że przybył tu w pewnym celu na pewno pozwoliłby sobie na więcej możliwości i korzyści płynącej z wycieczki do Włoch. Nie mógł pozwolić aby Victorii coś się stało. A jeśli chodzi o mafię ta misja do najbezpieczniejszych nie należała. Prawie jak każda. A wolał być spokojny i mieć to wszystko na oku. Martwił się o nią. Kolejnym powodem było też to, że Luwr, jego piękny Luwr z najdoskonalszymi obrazami został okradziony. Westchnął i spojrzał na zegarek. Lovino się spóźniał, a jemu gorąc coraz bardziej zaczynał dokuczać. Wolałby się też dowiedzieć na czym dokładniej ma polegać ta misja, bo wpakował się w nią dość w ciemno. Wiedział tylko, ze ma związek z mafią i Seszelami. To będzie długi i męczący dzień.

_________________
Je fais l'amour et la révolution
Je fais le tour de la question
J'avance, avance à reculons
Et je tourne en rond, je tourne en rond.

Tu vois, j'suis pas un homme,
Je suis le roi de l'illusion
Au fond, qu'on me pardonne
Je suis le roi, le roi des cons.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Włochy Południowe
Dowódca sekcji
Dowódca sekcji
avatar

Liczba postów : 143
Join date : 18/08/2012
Stolica : Roma

PisanieTemat: Re: Sycylia   Sob Gru 29, 2012 1:15 pm

- Va bene! Ustalone! Dzielimy się w pary. Naszym pierwszym zadaniem będzie odnalezienie associate mafii. Jeśli, któryś z was na niego trafi, natychmiast ma się porozumieć z resztą. Jest ich bardzo dużo. Najczęściej kręcą się przy punktach hazardu. Szukają najprostszej drogi do wzbogacenia się i pokazania. Znając życie... Gdyby było to możliwe, sprzedaliby własną rodzinę, aby zaistnieć gdziekolwiek. - zwolnił odrobinę i wjechał w jedną z bocznych uliczek - Przed nimi jeszcze mała podróż morska. - Dopłyniemy do Messiny i udamy się jakimkolwiek transportem do Katanii... Tam... Ktoś będzie na Ciebie czekał Seszele... - Powoli mijali małe miasto Cosenza. Górzysty teren nie przeszkadzał w jeździe. Czasami tylko ześlizgnęliby się ze wzgórza, ale mniejsza o to! - Sklep odwiedzimy już na Sycylii. Teraz chciałbym jak najszybciej opuścić port przy Villa San Giovanni... Odpocznijcie jeszcze te kilka chwil. Niedługo będziemy na miejscu.

_________________
[You must be registered and logged in to see this image.]
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Gość
Gość



PisanieTemat: Re: Sycylia   Pią Sty 04, 2013 7:15 pm

Zarumieniła się lekko na słowa Feliciano. Włoscy amanci, co?...- pomyślała i uśmiechnęła się pod nosem.
-Świetny pomysł Feli, w końcu we Włoszech jestem pierwszy raz.
Mafia, punkty hazardu, broń i kradzież. Ależ będzie niebezpiecznie.
Rozejrzała się kiedy skręcili w jakąś uliczkę. Morska podróż~? Coraz więcej atrakcji! Ciekawe co będzie kiedy stanie twarzą w twarz z mafią. W końcu istnieje takie prawdopodobieństwo i to całkiem sporę...
-Na mnie? Kto taki?- baaaardzo się zaciekawiła. No w końcu to Włoszech. Kto tu może na nią czekać? -Sklep? Pewnie. Ja nie mówię, że musimy to robić już teraz.- uśmiechnęła się.
Powrót do góry Go down
Włochy Północne
Dowódca sekcji
Dowódca sekcji
avatar

Liczba postów : 273
Join date : 13/11/2012
Stolica : Wenecja

PisanieTemat: Re: Sycylia   Pon Sty 14, 2013 1:01 pm

Uśmiechnął się szeroko.
- Vee~! Czasem ja też mam dobre pomysły! - był dumny z siebie. No bo w końcu brat przystał na jego pomysł. A to nie byle co. Zdziwił się, gdy ten powiedział o jeszcze jednej osobie. -Myślałem, że tylko my jedziemy.. - powiedział. Zaraz jednak odwrócił się w stronę Chin. Lepiej zbytnio nie rozpraszać brata, bo jeszcze coś się stanie. - Podoba ci się tu? - spytał widząc jak Yao się rozgląda.

_________________
Bóg. Honor. Pasta.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Chiny
Starszy piechur
Starszy piechur
avatar

Liczba postów : 95
Join date : 09/08/2012
Stolica : Pekin

PisanieTemat: Re: Sycylia   Czw Sty 24, 2013 3:13 pm

Reszta rozmowy jakoś mu umykała. W jego umyśle zakodowała się tylko informacja o jeszcze jednym uczestniku tej misji. Ciekawe kto to... Z zamyślenia wyrwało go pytanie Włoszka, skierowane do niego. Odwrócił do niego głowę i przytaknął z uśmiechem.
- To wszystko jest dla mnie nowe -aru. Mój kraj wygląda inaczej -aru... Inne krajobrazy, inni ludzie, nawet powietrze jest tu inne -aru - wyglądał na zafascynowanego. Powinien się skupić na tym co, mają do zrobienia, to fakt. Ciężko było się nie rozpraszać... Westchnął i usiadł wygodniej. Zebrał w myślach wszystkie znane sobie informacje o "swojej" mafii - Triadach. Podanie się za jej członka chyba nie powinno być takie trudne...
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Włochy Południowe
Dowódca sekcji
Dowódca sekcji
avatar

Liczba postów : 143
Join date : 18/08/2012
Stolica : Roma

PisanieTemat: Re: Sycylia   Pon Mar 04, 2013 7:21 pm

Bez postoju wjechali na małą platformę, umieszczoną na wodzie, z niej przejechali na stary statek, który właśnie odpływał na Sycylię. Cała akcja trwała może kilka chwil i nie powinna mieć miejsca... Jednak, adrenalina oraz emocje zrobiły swoje. Włoch nie chciał czekać. Jest wiele do zrobienia, a mafia nie śpi. W każdej chwili może na nich naskoczyć, pociągnąć za spust...
- Za piętnaście minut będziemy na przystani w Messinie. Odpocznijcie chwilę. Kiedy wasza noga dotknie rozgrzanej ziemi Sycylii, nie będzie czasu na spokojne złapanie tchu...
Spojrzał na skórzany pasek od spodni i niedbale zaczepioną o niego broń. Poszarzała beretta, tak dawno nieużywana. Czy nadejdzie moment, w który powtórnie pociągnie za spust, wymierzając ostateczny cios. Prosto w puste serce przeciwnika... Czy znów poczuje się jak pan życia? Czy znów jak cień, towarzyszyć będzie mu pustka?
- Naszym celem jest Palermo. Stolica mojego braciszka, Sycylii. Z tamtego miejsca pochodzą pierwsze legendy o mafii. Niegdyś urocze miasteczko, gdzie rosły najlepsze cytryny i pomarańcze, dziś zaś... Sami się przekonacie...
Kiedy dotarli na wyspę, Romano nie zdejmował nogi z gazu. Jechał agresywnie i stanowczo za szybko. Czyżby tak się czymś przejmował? Tak się czegoś bał? A może... Jak zwykle spóźnił się na umówione spotkanie?! Niecałe piętnaście minut zajęło im dotarcie do drugiego największego miasta na wyspie. Zatrzymali się na małym parkingu niedaleko głównego placu. Spotkanie z gościem miało odbyć się przy pomniku Liotro.
- Wysiadać! Jesteśmy! - oznajmił i rozgrzany wyszedł na słońce. Odszukał w kieszeni okularów przeciwsłonecznych i założył je na nos - Witam w mieście marzeń. Nasz gość jest tutaj. - skinął głową w stronę turysty, jakim był Francja i uśmiechnął się ironicznie.

_________________
[You must be registered and logged in to see this image.]
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Go??
Gość



PisanieTemat: Re: Sycylia   Pon Mar 04, 2013 8:30 pm

Z ponurym uśmiechem usiadł na jakimś skupisku cegieł. Kto by pomyślał, że z rezydencji którą podarował Romano zostaną tylko zgliszcza? Pokręcił głową z lekkim niedowierzaniem i spojrzał na intensywnie świecące słońce. Przez głowę przewijało mu się tysiące wspomnień. Skrzywił się lekko, rozpamiętywanie dawnych czasów było bez sensu. Co się stało to się nie odstanie, czyż nie? Z dość ponurą miną wyjął telefon i wybrał tak dobrze znany numer. Wziął głęboki oddech i nacisnął zielony przycisk, gdy osoba do której dzwonił odebrała, uśmiechnął się krzywo.
-Za 10 minut, powinieneś domyślić się gdzie, braciszku.-Powiedział a jego twarz spochmurniała.
Powrót do góry Go down
Włochy Południowe
Dowódca sekcji
Dowódca sekcji
avatar

Liczba postów : 143
Join date : 18/08/2012
Stolica : Roma

PisanieTemat: Re: Sycylia   Nie Mar 10, 2013 2:38 pm

Przez chwilę nie wiedział co powiedzieć. Wpatrywał się w dal, nie skupiając wzroku na żadnym punkcie. Czuł jak serce przyspiesza, a na rękach pojawiają się dreszcze. To był... To był głos Ivo? Za dziesięć minut?! To jest niemożliwe! Są dopiero w Katanii! Po drugiej stronie wyspy...
- Poczekajcie na mnie! Muszę gdzieś zadzwonić... Za chwilę wrócę! - zawołał do towarzystwa i wszedł w jedną z bocznych uliczek. Wybrał numer i niepewnie zadzwonił - Sicilia cztery godziny co najmniej. Nie uciekaj... Per favore... - mruknął do słuchawki telefonu. W głowie miał mętlik. Czy przyjdzie mu zmierzyć się z bratem? Czy mafijny rozdział nie został już dawno zakończony?...

_________________
[You must be registered and logged in to see this image.]
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Francja
Mendolacja
avatar

Liczba postów : 158
Join date : 20/08/2012

PisanieTemat: Re: Sycylia   Nie Mar 10, 2013 5:31 pm

Zaczynał sie niecierpliwić i martwić coraz bardziej. A może po drodze coś się stało? Spojrzał z obawą na telefon i godzinę, którą wskazywały. Włączył kontakty i lekkim niepokojem wybrał numer ze zdjęciem Lovino. Przyłożył go do ucha i monotonie zaczynał wsłuchiwać się w sygnał. Bo przecież by go powiadomili, prawda? Nerwowo wpatrywał się w mijających go turystów, każdy z nich uśmiechał się wesoło na myśl spędzenia czasu na wyspie. Francuz byłby w stanie pozwolić sobie na podobny uśmiech, gdyby jego przyjaciele nie spóźniali się aż rak bardzo. Zamiast tego na jego twarzy gościł grymas i naprawdę ciężko było zakwalifikować między zmartwieniem a rozbawieniem. Te uśmiechy stawały się naprawdę irytujące. A w dodatku Włoch nie odpowiadał. Linia była zajęta. Pierwsze co przyszło mu namyśl, to to iż mieli wypadek, a Romano właśnie dzwonił po pomoc. Przygryzł nerwowo wargę. Przecież by zadzwoniliby. Powtórzył w myślach po raz kolejny. Przeczesał ręką splątane kosmyki. Może o wszystko martwiłby się mniej, gdyby nie była z nimi Seszele? Owszem inni byli dla niego równie ważnie, jednak były dwa powody dla których się tu znajdował. Po pierwsze, musiał odzyskać wykradzione z Luwru obrazy. Po drugie bezpieczeństwo Victorii. Obydwa powody musi bez żadnego uszczerbku na zdrowiu/wartości przywrócić do domu. Wciąż jednak był nieufny w stosunku do Romano i zamierzał dobrze go pilnować. Choć obecność Feliciano, powinna była uspokoić starszego Włocha. Gdyby nie wpatrywał się ze zniecierpliwieniem w telefon, prawdopodobnie zauważyłby znajomą, ciemną czuprynę z nienaturalnie odstającym loczkiem. Z rozmyślenia wyrwał go głos wyżej wspomnianego.
- Italia, dzięki Bogu. Dlaczego tak długo, mon cher? - zmierzył go uważnie z widoczną ulgą w niebieskich tęczówkach.

_________________
Je fais l'amour et la révolution
Je fais le tour de la question
J'avance, avance à reculons
Et je tourne en rond, je tourne en rond.

Tu vois, j'suis pas un homme,
Je suis le roi de l'illusion
Au fond, qu'on me pardonne
Je suis le roi, le roi des cons.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Go??
Gość



PisanieTemat: Re: Sycylia   Nie Mar 10, 2013 9:22 pm

Skrzywił się i zmarszczył lekko nos kiedy telefon zadzwonił. W miarę jak słuchał tego co mówi brat jego mina stawała się coraz bardziej niezadowolona. Cztery godziny? Miał zamiar odmówić ale... Uch! Nie był w stanie odmówić Romano. Po prostu nie mógł. Westchnął cicho zrezygnowany.-Dobrze, cztery godziny i ani chwili więcej.-Powiedział w końcu i się rozłączył. Pokręcił głową upominając się w duchu za tę słabość do brata.
Powrót do góry Go down
Włochy Południowe
Dowódca sekcji
Dowódca sekcji
avatar

Liczba postów : 143
Join date : 18/08/2012
Stolica : Roma

PisanieTemat: Re: Sycylia   Czw Mar 14, 2013 11:10 am

- Grazie - szepnął do słuchawki, kiedy ten się rozłączył. Westchnął z ulgą i wyszedł na główną uliczkę. Cztery godziny na przemierzenie wyspy to mało. Zwłaszcza, jeśli ma się ze sobą towarzystwo. W oddali już zauważył Francję. Chyba nie był w za dobrym humorze... Cóż, TROCHĘ się spóźnili~ Czy teraz to jednak ważne? Jest mało czasu. Nie możemy pozwolić sobie na przerwę. Ani tłumaczenia.
Naszym celem będzie jak najszybsze dostanie się do Palermo, na zachodzie. Może bezpieczniej będzie, jak teraz się rozdzielimy na dwie grupy? Jedną zaopiekuję się ja, drugą weźmie Francis. Hmm...
- Przywitajcie się szybko i przejdźmy do konkretów kurna! Mamy mało czasu! - zawołał i oparł się o drzwi do swojego samochodu. - Kończcie tam i chodźcie do mnie!

_________________
[You must be registered and logged in to see this image.]
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Gość
Gość



PisanieTemat: Re: Sycylia   Sro Mar 27, 2013 4:14 pm

Wszystko działo się dość szybko. Stanowczo za szybko... Victoria co chwilę zaczesywała dłonią wpadającą jej do oczy grzywkę. Mimo wszystko uśmiechała się, ukazując zęby. Przyglądała się rozległym wodą... Ta, pięknie. Piętnaście minut... Odchyliła głowę do tyłu i zaczęła przyglądać się niebu. Była okropnie ciekawa kto na nią czekał... Zaraz miała się jednak tego dowiedzieć.
Braciszek Sycylia? Chyba miała tą przyjemność. Umm~ Tańczyła z nim a w pierwszym momencie pomyliła go z Romano. Zaśmiała się cicho na tą myśl. Nawet nie zauważyła kiedy dotarli na miejsce. Co więcej w którym momencie zaczęli dalej jechać... Rozejrzała się, Sycylia też była piękna. Miasto marzeń? - powtórzyła w myślach Victoria - Ciekawe...
Otworzyła drzwi od auta i wysiadła. Miała na sobie swoje ulubione - i prawdopodobnie jedyne takie- buty. Sama za nimi nie przepada. Białe sandałki na koturnie wiązane aż po kolana. Po raz kolejny przeczesała swoje długie brązowe włosy, które wpadały jej do oczu. Rozejrzała się u uśmiechnęła do Francji.
-Papa! J'ai raté! - Podeszła do niego i przytuliła go.
Z całą pewnością się go tu nie spodziewała, ale... No tak już się pokłócił kilka razy z Romano o jakieś obrazy?... Mniejsza. Spojrzała na Lovino i zaraz do niego podeszła, by dowiedzieć się o co chodzi. Stanęła obok niego i zaplotła dłonie za plecami uśmiechając się uroczo, czekając aż skończy mówić.
Powrót do góry Go down
Włochy Północne
Dowódca sekcji
Dowódca sekcji
avatar

Liczba postów : 273
Join date : 13/11/2012
Stolica : Wenecja

PisanieTemat: Re: Sycylia   Sob Mar 30, 2013 4:23 pm

Spojrzał na brata zmartwiony. Powinien się uspokoić...Jeszcze osiwieje, albo co gorsze, nie będzie mógł zasnąć podczas sjesty. Wysiadł z samochodu i rozejrzał się. Ciekawe czy mafia wie, że jesteśmy i chcemy obrazy...- Ciao, braciszku Francjo~!- pomachał blondynowi uśmiechając się. Podszedł do brata. - Z kim rozmawiałeś fratello? Powinieneś się uspokoić i zachowywać naturalnie. - przeciągnął się porządnie. Cały ścierpł. - Przyciągasz uwagę mówiąc, że mamy mało czasu. - zastanowił się. - Vee, jak wrócimy do domu zrobię sobie wielką sjestę, a ty? Może później coś ugotujemy razem? Mam ochotę na pastę...- uśmiechnął się typowym dla siebie uśmiechem.

_________________
Bóg. Honor. Pasta.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Chiny
Starszy piechur
Starszy piechur
avatar

Liczba postów : 95
Join date : 09/08/2012
Stolica : Pekin

PisanieTemat: Re: Sycylia   Pią Maj 03, 2013 8:59 pm

Nawet nie zauważył, kiedy znaleźli się na statku. Wpatrywał się w wodę bezmyślnym spojrzeniem, jakby w ogóle nie zauważył, że krajobraz nieco się zmienił. Chyba za bardzo się zamartwia na starość... Słowa Romano wytrąciły go z tego dziwnego stanu zamyślenia. Nie odzywał się zbytnio. Jego umysł po przetworzeniu tego, co usłyszał, znów zajął się swoimi myślami. Jednak kiedy znów ruszyli, powoli jego zamyślenie ustępowało niepokojowi, kiedy czuł szybką jazdę Romano.
- Zwolnij trochę, pozabijasz nas zanim dojedziemy na miejsce -aru! - zaczął gderać, niczym rodzic upominający swoje dziecko siedzące pierwszy raz za kółkiem. "Nieodpowiedzialny dzieciak" - powtarzał w myślach niezadowolony i po raz kolejny sprawdził czy aby NA PEWNO jego pas był zapięty. Był już przewrażliwiony? Może. Jednak nie byłoby ciekawie gdyby skończyli w szpitalach ze stanem krytycznym jeszcze przed rozpoczęciem tego niebezpiecznego zadania. Mafia to nie zabawa...
Odetchnął z ulgą kiedy wreszcie się zatrzymali. Pośpiesznie wysiadł z samochodu, jakby maszyna samoistnie miała znów ruszyć z niebezpieczną prędkością. Przeciągnął się, czemu towarzyszył charakterystyczny chrzęst w stawach. Spojrzał zaskoczony na Francuza, którego, szczerze mówiąc, nie spodziewał się tutaj. Mimo to podreptał za Victorią, przywitać się.
- Ni hao! - złożył ręce i ukłonił się lekko. Przecież nawet w takich okolicznościach nie należy rezygnować z dobrego wychowania... Rozglądnął się dookoła, ignorując spojrzenia turystów, zatrzymujące się na jego nietypowym w tych rejonach stroju. Jak to powiedział Romano? "Miasto marzeń"? W jego mniemaniu, miasto marzeń powinno wyglądać inaczej. Ale... To przecież nie jego kultura. Ne pasował tu... Podszedł do samochodu, patrząc na zdenerwowanego Włocha. Przysunął się do Feliciano, położył dłoń na jego ramieniu i przybliżył twarz do jego ucha.
- Twój brat zawsze jest taki zdenerwowany -aru? To niezbyt zdrowe, powinieneś go zabrać na jakąś terapię, akupunkturę czy coś -aru... - szepnął do ucha młodszego Włocha.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Włochy Południowe
Dowódca sekcji
Dowódca sekcji
avatar

Liczba postów : 143
Join date : 18/08/2012
Stolica : Roma

PisanieTemat: Re: Sycylia   Wto Maj 21, 2013 12:21 pm

Przeciągnął się i zwrócił twarzą do słońca. Mam się uspokoić? Hahaha... Jak? W każdej chwili ktoś z nas może paść na ziemię, przez niezapowiedziany strzał... Przecież to mafia, oni mają swoje sposoby, swoich ludzi.
Ciekawi mnie dlaczego jeszcze nie zaatakowali? Czy ma to coś wspólnego z Ivo?
- Si... Coś do jedzenia. Najlepiej w miłym, niegroźnym towarzystwie... - westchnął ciężko kiedy przed jego oczami pojawiła się stara, przytulna knajpa, z roześmianymi ludźmi, z dobrym jedzeniem na stole, z winem i dobrą muzyką w tle. Te fiesty były takie przyjemne...
- Dzwonił Sycylia... - mruknął ponuro, lustrując zdezorientowane towarzystwo. - Czeka w Palermo... Mamy mały problem... I jakby rozwiązanie. - uśmiechnął się do brata i skrzyżował ręce na piersi. - Musimy jak najszybciej pojechać do Palermo, jego stolicy. Czeka tam, chyba czegoś chce. Obawiam się, że znów rozpoczął konszachty z ludźmi honoru. - przygryzł wargę i rzucił spojrzenie w ziemię. - Nie wiem co robić. Niebiezpieczeństwo jest na każdym kroku. Będąc przy mnie, jesteście skazani na... - doskonale wiedział w co wplątał towarzysto... Ale czy oni wiedzieli w jaki burdel się pakują?
Cholera jasna... Co robić?
- Podzielimy się na grupy! Kto chce jechać ze mną do Palermo, kto zostaje tutaj z Feliciano?
W myślach miał już składy. Francja i Chiny jadą z nim. Yao, nada się, aby dostać się do bossa, a przynajmniej consigliere, czyli jego prawiej reki. Zaproponuje mu poszerzenie swoich ofert o wchód. Francis... Miejmy nadzieję, że nie strzórzy i pomoże w nagłym wypadku... Ech... A Seszele i fratello. Nie pozwoli im przeceiź narażać się na takie niebezpieczeństwo! Muszą pilnować tego co jest...
Francis, Francis, idioto! Nie pozwól Victorii z nami jechać... Per favore!

_________________
[You must be registered and logged in to see this image.]
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Sponsored content




PisanieTemat: Re: Sycylia   

Powrót do góry Go down
 

Sycylia

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 1 z 1

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Dark Hetalia ::  :: MUZEUM NASZYCH MYŚLI-