Jeśli się nie boisz... Zapraszam w środek zimnego ognia.
 
IndeksCalendarFAQSzukajUżytkownicyGrupyRejestracjaZaloguj

Share | .
 

 Dom Czech

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
AutorWiadomość
Go??
Gość



PisanieTemat: Dom Czech   Pon Kwi 22, 2013 3:24 pm

Dom ten z wyglądu przypomina niewielki, szlachecki dworek. Pomalowano go na jasne kolory, takie jak biel i beż. W ogrodzie wokół posiadłości rośnie kilka drzew oraz mnóstwo kwiatów. Za domem znajduje się również niewielkie jeziorko z żabami i rybkami. W budynku znajduje się wiele małych pomieszczeń, między innymi sypialnie i kilka łazienek, a największym pokojem jest sala balowa. Nie powala ona swą wielkością, jednak może pomieścić mnóstwo osób, stoły i orkiestrę. Niemal wszystkie pokoje urządzone są elegancko i wyposażone zostały w staroświeckie meble. Tylko jeden gabinet został urządzony nowocześnie i nie jest on dostępny dla wszystkich gości.

Była zdenerwowana, z resztą nie ma się czemu dziwić. Kończąc układanie włosów wciąż analizowała swoją decyzję, która mogła zaważyć na całej jej przyszłości. Od dzisiejszego spotkania nic już nie będzie takie samo. Przez chwilę męczyła się z ostatnim z niesfornych kosmyków, po czym spojrzała w lustro, przed którym siedziała. Na jej twarzy nie było żadnych śladów wskazujących na to, jak bardzo była przejęta. Ku jej zaskoczeniu pod oczami nie pojawiły się sińce, które wskazywałyby na bardzo niespokojną noc. Chociaż bardzo się starała, nie była w stanie spać spokojnie, zbyt wiele myśli kołatało jej się w głowie. Zwykle była osobą spokojną, ale przecież nie co dzień trzeba podejmować tak ważne decyzje. Przez kilka minut patrzyła w oczy swojemu lustrzanemu odbiciu. Tamta dziewczyna wyglądała na spokojną, pewną siebie osobę, którą wielu z pewnością uznałoby za atrakcyjną. W błękitnej sukni, pasującej do koloru oczu, wyglądała delikatnie i niewinnie, a jednocześnie kobieco. Hedvika odwróciła wzrok od lustra i wstała. Fakt, że na zewnątrz wyglądała całkiem nieźle ani trochę nie poprawił jej humoru. Wiedziała, że potrzebuje sojusznika, ale nie zmieniało to faktu, iż czuła się źle rezygnując częściowo ze swej niezależności. Jej wzrok przypadkowo padł na zegar. Niech to, powinna być już na zewnątrz. Szybko opuściła pokój, po czym ruszyła korytarzem ku wejściu do domu. Po drodze spotkała już kilku gości, którzy również zostali zaproszeni na bankiet, choć ich obecność nie była dla niej w tym momencie najważniejszą sprawą. Nie miała pojęcia czemu, ale jej rodacy niemal zawsze przychodzili dużo za wcześnie. Mijając salę balową usłyszała muzykę, najwyraźniej orkiestra albo stroiła instrumenty, albo zaczęła już grać do tańca. Miejmy nadzieję, że to pierwsze, bo nie zdążyła jeszcze przecież przywitać gości i... W końcu dotarła do drzwi, po czym stanęła przed nimi. Pozostało jej czekać na najważniejszego gościa tego bankietu - Niemcy.
Powrót do góry Go down
Gość
Gość



PisanieTemat: Re: Dom Czech   Pon Maj 06, 2013 7:55 pm

Pod dom Czeszki podjechał czarny samochód z którego wysiadł oficjalnie ubrany Ludwig. Zerknął kątem oka na zegarek- w samą porę, jak zwykle na czas. Zaczął iść w stronę organizatorki tego bankietu. Miał na sobie czarne, proste spodnie, białą koszulę, czarny krawat i tego samego koloru marynarkę, którą jak zwykle zapiął. Włosy jak zwykle idealnie zaczesane, a w ręku niewielki bukiet róż. W końcu nie wypada przychodzić bez żadnego prezentu. Etykieta obowiązuje.
Podszedł do Hedviki i ujął lekko jej dłoń.
-Guten Tag, Fräulein.
Schylił się lekko by musnąć ustami wierzch jej dłoni po czym wyprostował się i wręczył jej kwiaty.
-Mam nadzieję, że jestem na czas.
Powiedział patrząc na nią. Wyglądała całkiem ładnie, a i dworek nawet mu się podobał. Wpatrywał się w nią, choć nie nachalnie. Chciał wyczuć, zobaczyć jaki ma nastrój, co teraz czuje. On nie był aż tak zestresowany. Choć nie lubił bankietów to podejrzewał co chce mu powiedzieć Czeszka.
Powrót do góry Go down
Go??
Gość



PisanieTemat: Re: Dom Czech   Pon Maj 06, 2013 9:01 pm

Był na czas i wyglądał elegancko. Jak zwykle. - dodała w myślach z przekąsem. Niemcy w nieładzie to... nie Niemcy. Jej niebieskie oczy wydawały się nieprzeniknione, podobnie jak na jej twarzy, tak i w nich nie widać było żadnych emocji. O mały włos, a zapomniałaby, że powinna się uśmiechać. Przecież powinna mieć przyjazny wyraz twarzy, prawda? Ech, nie przywykła do takich sztucznych formalności, wolała zachowywać się naturalnie, nawet jeśli oznaczało to w jej przypadku chłód. Wolałaby być jednym z gości zaproszonych na bankiet, a nie jego gospodynią i organizatorką. Nie lubiła tłumów, a co dopiero zajmowania się nimi. Kąciki jej ust uniosły się delikatnie ku górze, na zewnątrz wyglądało to na całkiem naturalny odruch.
- Dobrý den.
Kwiaty? Jak miło, szczerze powiedziawszy to nie spodziewała się tego. Taki mały gest a cieszy.
- Ależ oczywiście, dziękuję za kwiaty. Wejdźmy do środka.
Przez chwilę jej uśmiech poszerzył się, najwyraźniej starała się wypaść jak najlepiej. Dzisiejszy wieczór był zbyt ważny, aby poprzestać na swej codziennej mimice - czyli praktycznie jej braku. Ech, wieczór dopiero się zaczynał, a ona już była zmęczona. Po tym wszystkim zabieram se kilka książek i znikam na co najmniej dwa tygodnie. Taka perspektywa nieco poprawiła jej humor, a niech tylko ktokolwiek spróbuje ją zatrzymać. Odwróciła się na pięcie, po czym ruszyła korytarzem w głąb domu.
Powrót do góry Go down
Gość
Gość



PisanieTemat: Re: Dom Czech   Pon Maj 06, 2013 9:31 pm

Skinął jej głową. Zauważył, że zreflektowała się i uśmiechnęła. Tak, to zdecydowanie oznaczało, że ma interes. Zresztą, każdy chce by goście dobrze czuli się na bankiecie. Zgodnie z poleceniem poszedł za nią dyskretnie rozglądając się po wnętrzu. Jego dom był urządzony w podobnym stylu więc wszystko mu się na razie podobało. No i muzyka z sali.
Mogliby zagrać coś Wagnera.
Stwierdził w myślach ironicznie po czym skupił swą uwagę ponownie na gospodyni.
-Ładny dworek...
Uznał, że mały komplement nie zaszkodzi.
Powrót do góry Go down
Go??
Gość



PisanieTemat: Re: Dom Czech   Pią Maj 10, 2013 5:12 pm

Starała się iść na tyle wolno, aby gość miał okazję rozejrzeć się po jej domu, ale jednocześnie starała się zbytnio nie wlec. Gdyby nie wszelkie zasady dobrego wychowania przeszłaby od razu do sedna sprawy, ale zaproszenie Niemiec na bankiet do czegoś zobowiązywało. Myślmy pozytywnie, to spotkanie na pewno przyniesie pozytywne rezultaty. O tak, na pewno... W końcu dotarli do sali z której dobiegała muzyka. Orkiestra skończyła się już rozgrzewać i teraz w sali rozbrzmiewał jeden z utworów Dvořáka. Czesi z pewnością mogli pochwalić się wieloma wspaniałymi muzykami, a ten artysta był jednym z najbardziej znanych. Zatrzymała się niedaleko wejścia do sali.
- Dziękuję. - odpowiedziała na komplement. - Napijesz się może czegoś?
Wystarczyło, że jeden z krążących po sali mężczyzn, który na tacy niósł kieliszki z winem. Ona sama zaczekała na reakcję gościa, po czym wzięła jeden z kieliszków i wypiła niewielki łyk, rozkoszując się smakiem napoju.
Powrót do góry Go down
Gość
Gość



PisanieTemat: Re: Dom Czech   Pią Maj 10, 2013 7:04 pm

-Podziękuję.
Pokręcił głową. Nie chciał teraz pić. Musiał być całkowicie trzeźwy by zacząć rozmawiać o czymś poważnym. Wolał nie narażać- jak podejrzewał- planu Czeszki na niepowodzenie. Popatrzył po wystrojonej sali. Sporo osób już tańczyło. Właśnie rozległy się brawa po pierwszym utworze i orkiestra przymierzała się do zagrania drugiego. Idealnie. Popatrzył błękitnymi oczami na Hedvikę i skłonił się wyciągając dłoń w białej rękawiczce.
-Zatańczysz, mein frau?
Spytał spokojnie mając nadzieję, że podczas tańca trochę porozmawiają.
Powrót do góry Go down
Sponsored content




PisanieTemat: Re: Dom Czech   

Powrót do góry Go down
 

Dom Czech

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 1 z 1

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Dark Hetalia ::  :: MUZEUM NASZYCH MYŚLI-