Jeśli się nie boisz... Zapraszam w środek zimnego ognia.
 
IndeksCalendarFAQSzukajUżytkownicyGrupyRejestracjaZaloguj

Share | .
 

 Misja "Naruszenie neutralności Szwajcarii"

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
AutorWiadomość
Finlandia
Karabinier
Karabinier
avatar

Liczba postów : 32
Join date : 10/06/2013
Stolica : Helsinki

PisanieTemat: Misja "Naruszenie neutralności Szwajcarii"   Wto Cze 11, 2013 7:50 pm

Spocona dłoń Tino spoczęła na zardzewiałej klamce, będącej nieodłączną częścią ogromnych wrót prowadzących do speluny. W głowie kłębiło mu się tysiące myśli. Czy dobrze robię?
Przygryzł spierzchniętą wargę i gwałtownie odsunął rękę od drzwi. Ściągnął z głowy biały beret, po czym obracając się na pięcie, zwinnym susem zeskoczył z trzystopniowych schodów. Przycisnął nakrycie głowy do piersi i z zamiarem powrotu do domu zaczął powolnym krokiem kierować się w stronę ulicy. Jeszcze raz zerknął kątem oka na spelunę, gdy usłyszał w podświadomości słowa Mephisto. Zatrzymał się, wbijając wzrok w chodnik. Był już umówiony ze Szwajcarią. Nie ma odwrotu, wykona powierzoną mu misję. Westchnął bezradnie i wszedł do budynku. Nieprzyjemna woń stęchlizny zmieszanej z odorem ludzkiego potu zaatakowała jego nos. Kiwnął głową do barmana, posyłając mu ciepły uśmiech. Ten jednak zdołał jedynie odburknąć coś pod nosem, po czym wrócił do polerowania kieliszków. Finlandia rozejrzał się po zaniedbanym wnętrzu budynku. Spuścił wzrok, przechodząc obok nieznajomych mu ludzi i usiadł przy okrągłym stoliku w kącie sali.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Szwajcaria
Karabinier
Karabinier
avatar

Liczba postów : 35
Join date : 04/06/2013
Age : 726
Stolica : Berno

PisanieTemat: Re: Misja "Naruszenie neutralności Szwajcarii"   Wto Cze 11, 2013 9:45 pm

Ze zniecierpliwieniem obserwował wlokące się w ślimaczym tempie wskazówki "Genevy". Do jego uszu bez przerwy napływało ledwie dosłyszalne, irytująco miarowe tykanie, jak gdyby ukochany zegarek śmiał zachowywać stoicki spokój w tak frustrującej sytuacji. Niemal czuł gorzki smak żółci, ciepło pompowanej w tętnice adrenaliny, przyspieszoną pracę mięśni, które najwyraźniej gotowały się do zgromadzenia całej energii w silnych, zaciśniętych w pięści dłoniach. Jego palce same odszukały uchwyt przytwierdzonego do paska rewolweru sześciostrzałowego. Czekał. Wciąż czekał.
Dlaczego Finlandia choć raz nie mógł być punktualny?
Zlustrował wzrokiem obskurny, rozpadający się budynek. Przy kilku beznogich stolikach siedziały małe, zatopione w dyskusjach grupki. Co jakiś czas szmer rozmów przerywał chlupot nalewanych trunków, wysoki dźwięk rozbijanego szkła i ciche pobrzękiwanie beztrosko rzucanych na blat monet. Szwajcaria skrzywił się na myśl o takim marnotrawstwie pieniędzy. Sam nie zamierzał zamówić nic w tym wołającym o pomstę do nieba miejscu. Naprawdę, lepszą inwestycją byłoby wyłożenie zachodniej ściany domu warstwą dźwiękoszczelnego materiału.
Parsknął ze złością na myśl o swoim sąsiedzie. Jakie zdanie o nim mógłby wyrobić sobie ten nadęty, napuszony paniczyk, gdyby zobaczył go w tak obrzydliwym budynku?
Wyprostował się, by omieść spojrzeniem najbliższy mu komplet połamanych krzeseł. Na widok charakterystycznego, białego beretu jego oczy rozbłysły niepohamowaną wściekłością, zaś umysł rozjarzył się setką odcieni czerwieni. Z trudem wepchnął do głębin podświadomości cisnący się na usta grat przekleństw. Czyli Tino był tu przez cały czas?
Poczuł silny ból pod opuszkami palców. Nawet nie zauważył, kiedy zwinięte w pięść ścisnęły się tak mocno, że zbielały im kostki. Syknął ze złością.
Nie miał najmniejszego zamiaru fatygować się ze wstawaniem i dosiadaniem do jego stolika. Skoro Finlandia tak bardzo chciał się spotkać, sam do niego przyjdzie. Odchrząknął cicho, by dać mu znać o swej obecności.
- Guten Morgen, Tino - mruknął niechętnie.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Finlandia
Karabinier
Karabinier
avatar

Liczba postów : 32
Join date : 10/06/2013
Stolica : Helsinki

PisanieTemat: Re: Misja "Naruszenie neutralności Szwajcarii"   Wto Cze 11, 2013 10:27 pm

Dotychczas monotonne pulsowanie serca przypominało w tym momencie serię strzałów z karabinu maszynowego. Mimo niewytłumaczalnej ciężkości uginającej kąciki ust ku dołu, na licu Fina zawitał wymuszony uśmiech. Przełknął ślinę i starając się ukryć gdzieś ogarniającą go niepewność, uniósł wzrok na Szwajcarię. Choć w spelunie panował półmrok, Tino zdołał zauważyć agresywną postawę Vasha, oraz jego zapewne nie bez przyczyny zaciśnięte pięści. Westchnął cichutko, podnosząc się z krzesła. Dosunął siedzenie do stolika i odezwał się najsympatyczniejszym tonem głosu na jaki było go stać.
- Tervetuloa! Witaj, Szwajcario. Cieszę się, że przyszedłeś. Wszystko u ciebie i panienki Liechtenstein w porządku?
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Szwajcaria
Karabinier
Karabinier
avatar

Liczba postów : 35
Join date : 04/06/2013
Age : 726
Stolica : Berno

PisanieTemat: Re: Misja "Naruszenie neutralności Szwajcarii"   Wto Cze 11, 2013 10:45 pm

Westchnął, nie kryjąc zniecierpliwienia. Nie miał najmniejszej ochoty, by wysłuchiwać niekończących się monologów Tino, toteż bezceremonialnie uciął pytanie.
- Nie powinno cię to interesować - warknął. Jeszcze tego by brakowało, żeby ktoś z zewnątrz wypytywał o jego siostrę. Już dostatecznie niepokoił go fakt, że nie było go teraz przy niej. Zapłacisz za to, Finlandio, pomyślał, jeśli z głowy spadnie jej choć włos. - Mów, czego chcesz.
Wciąż wierzył w możliwość szybkiego zakończenia sprawy. Jeśli w tej chwili znienacka zadzwoniłby Watykan, zostałby zmuszony, by pożegnać szanownego przyjaciela z dalekiej Północy i natychmiast udać się do Stolicy Apostolskiej.
Mam nadzieję, że to rozumiesz, Tino, westchnął w duchu.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Finlandia
Karabinier
Karabinier
avatar

Liczba postów : 32
Join date : 10/06/2013
Stolica : Helsinki

PisanieTemat: Re: Misja "Naruszenie neutralności Szwajcarii"   Wto Cze 11, 2013 11:18 pm

Tino poczuł się jakby oberwał w twarz. Nie powinien się tym przejmować. Dobrze znał charakter Vasha i mimo wszystko Szwajcar zawsze był u niego na liście grzecznych dzieci. O ile nazywanie go dzieckiem należało do dobrych pomysłów. Chyba powinien zastanowić się nad wprowadzeniem pewnych reform. Skarcił się w myślach za odbieganie od tematu, to nie było miejsce ani pora na rozmyślanie o zawodzie Świętego Mikołaja.
- Dobrze, nie będę owijał w bawełnę - wyszeptał. Uśmiechnął się, ponieważ do głowy wpadła mu pewna zabawna historia związana z tym włóknem, jednak wątpił by Vash chciał jej posłuchać - Mam do ciebie pytanie. Dlaczego przystąpiłeś do Boga? Czy... czy to nie narusza twojej świętej zasady neutralności?
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Szwajcaria
Karabinier
Karabinier
avatar

Liczba postów : 35
Join date : 04/06/2013
Age : 726
Stolica : Berno

PisanieTemat: Re: Misja "Naruszenie neutralności Szwajcarii"   Sro Cze 12, 2013 10:12 pm

Policzki Vasha przybrały niezdrową barwę świeżo zakwitłego kwiatu piwonii. Wraz z napływem adrenaliny całe ciało zalała fala niepohamowanego gorąca, wypychając z zielonych oczu płonące, rozmigotane iskry. Jak on śmie? Jakim prawem wtrąca się do jego polityki i próbuje podważać dawno zapadłe decyzje? Trzeba mieć tupet, żeby zadać tak idiotyczne pytanie.
Retoryczne pytanie. Odpowiedź powinna być oczywista dla każdego, kto znał jego relacje z Watykanem.
Nieczęsto się do tego przyznawał, jednak zakorzenione gdzieś głęboko poczucie obowiązku wobec wpajanej mu od dziecka religii co jakiś czas wyraźnie dawał o sobie znać. Choć niejednokrotnie jego umysł ogarniały wątpliwości, znaczną część regularnie płaconych podatków wciąż przeznaczał na rzecz Kościoła, jednocześnie wpajając siostrze podobny wzorzec. Niemal każdej niedzieli znikał w progu chrześcijańskich świątyń w nadziei, że nie zostanie dostrzeżony przez kogokolwiek, kto mógłby wykorzystać ten zwyczaj w charakterze taniej sensacji. Jakie wartości pozostałyby mu, gdyby wyrzekł się wiary?
Ona go kontrolowała. Ona zaszczepiła w nim poczucie jakiejkolwiek moralności. Ona pozwoliła mu zaopiekować się Liechtenstein, dzięki niej wraz z Dunantem postanowił opiekować się rannymi w boju, to właśnie ona była dla niego motorem do każdego działania w duchu altruizmu.
Został tylko jeden drobny mankament. Bez przerwy błagał Boga, żeby nikt oprócz Liechtenstein się nie dowiedział, że "gwardia szwajcarska" nie jest wyłącznie pustą tradycją.
Jak więc wyjaśnić natrętnemu rozmówcy zawiłości, które wpłynęły na podjęcie takiej a nie innej decyzji?
- Nie, coś takiego jak wiara nie może naruszyć mojej neutralności - odparł cicho. Przez chwilę wahał się, dobierając odpowiednie słowa. - Ale czy ktoś, kto sprzymierzył się z wcieleniem zła, może to zrozumieć?
Ostentacyjnie zerknął na zegarek, jakby chcąc niewerbalnie przekazać Tino, że każda minuta jest dla niego cenna.
Naprawdę chciał, żeby szanowny Ugrofin raczył przejść do sedna. Bał się. Musiał przyznać, że się bał, czuł lęk przed samym sobą i swą nieokiełznaną naturą. Niejasne sytuacje były tak świetnym paliwem, napędzającym przejmującą nad nim kontrolę tajemniczą, wyłaniającą się z mroku podświadomość.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Finlandia
Karabinier
Karabinier
avatar

Liczba postów : 32
Join date : 10/06/2013
Stolica : Helsinki

PisanieTemat: Re: Misja "Naruszenie neutralności Szwajcarii"   Pią Cze 14, 2013 9:40 pm

Tino zacisnął powieki i przygryzł wargę. Przestał dopiero gdy poczuł szkarłatną ciecz spływającą po jego brodzie. Przyłączenie się do Mephisto było dla niego tematem tabu. Często żałował tej decyzji, jednak wiedział, że musi zrobić to dla własnego dobra... Serce znów zaczęło bić szybciej, a na czole zawitały krople potu. Wytarł z twarzy krew i próbując zachować spokój, brnął dalej. 
 - Nie rozumiem, Szwajcario. Jakim cudem akceptujesz fakt, że ktoś tobą rządzi? Naprawdę chcesz być marionetką, zwyczajną zabawką Watykanu? 


Ostatnio zmieniony przez Finlandia dnia Pią Cze 14, 2013 10:46 pm, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Szwajcaria
Karabinier
Karabinier
avatar

Liczba postów : 35
Join date : 04/06/2013
Age : 726
Stolica : Berno

PisanieTemat: Re: Misja "Naruszenie neutralności Szwajcarii"   Pią Cze 14, 2013 10:41 pm

Spojrzał na Finlandię z lekkim politowaniem. Zabawką? Marionetką? O czym on mówi?
Byłby w stanie to pojąć, gdyby chodziło o stanie się narzędziem sił zła czy demonów. Doskonale zdawał sobie również sprawę z tego, że gdyby opowiedział się po stronie Mephisto, każdy popełniony błąd zagrażałby bezpieczeństwu Liechtenstein. Nie sądził, by ten poczciwy staruszek próbował manipulować nim w taki sposób.
Watykan stanowił dla niego swego rodzaju azyl, ochronę przeciw niemu samym. Jak mógłby zrezygnować z czynienia tej drobnej przysługi dla sfatygowanego życiem, oczernianego ze wszystkich stron państwa?
Cholera. A jeśli Tino ma rację i Vash stał się po prostu pionkiem, częścią grupki niedezerterujących żołnierzy, którzy pozostali przy życiu? Nie... to nie tak... to nie może tak być...
Niech to szlag. Gdyby okazało się, że Finlandia mówi prawdę, że w tak kretyński sposób zmarnował tyle pieniędzy, że całe jego życie stanowiło tylko element rozbudowanej układanki, pajęczej sieci kłamstw i blefu...
Skąd się biorą takie myśli? Najzdolniejszy matacz nie byłby w stanie oszukać jego, Vasha Zwingli. Zbyt długo wysłuchiwał najrozmaitszych lawirantów między prawdą a fikcją, zbyt dobrze znał schematy ich działań...
A Watykan nie wyglądał na wybitnego manipulatora.
- Czy w tej sprawie tu przyszedłeś? - zapytał zniecierpliwiony. - Czy zabierasz mój cenny czas tylko po to, by poznać motywy kierujące mną przy wyborze strony, po której chcę walczyć?
Do głowy wpadła mu zupełnie inna myśl. A co, jeżeli Finlandia został tu wysłany w celu pozbawienia Stolicy Apostolskiej ochrony? Czyżby Szatan chciał zatriumfować nad światem, używając jako narzędzia tego chłopca?
W jednym momencie zrobiło mu się żal biednego Tino. Tak perfidnie wykorzystany, zapewne nieświadomy konsekwencji własnych poczynań, obarczony odpowiedzialnością za losy siedmiu miliardów ludzkich istnień, blisko dwustu pięćdziesięciu nacji, setek przyszłych pokoleń...
- Czy ty przypadkiem nie próbujesz zrazić mnie do religii? - zapytał, ważąc słowa. Zaczynał pojmować, że jego obowiązkiem jest odwieść Finlandię od jego planów. Jak tego dokonać, równocześnie nie prosząc o pomoc innych? Ostrzec Watykan?
Ale kto by się spodziewał... kto by spodziewał się czegoś takiego po tym religijnym kraju...
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Finlandia
Karabinier
Karabinier
avatar

Liczba postów : 32
Join date : 10/06/2013
Stolica : Helsinki

PisanieTemat: Re: Misja "Naruszenie neutralności Szwajcarii"   Sob Cze 15, 2013 6:11 pm

 Coraz bardziej żałował. Gdyby tylko Szwecja tu był... nie, nie ma Szwecji. Właśnie dlatego przyłączył się do sił zła. Chciał być samodzielny, niezależny od nikogo prócz osoby Tino Vainamoinena. Już nikt nie będzie poniewierał nim jak bezużytecznym śmieciem. Nie pozwoli na powtórki stuletniego terroru Rosji. Nie pozwoli na powtórki z pokojów w Pahkinasaarii czy Stolbovii. Nigdy więcej nie zniknie z mapy. Nigdy.
Do głowy przychodziły mu coraz bardziej chore myśli, a w dotychczas spokojnych, fiołkowych oczach powoli zaczynał być widoczny obłęd. Nie, stop Tino. Emocje nie wezmą nad tobą góry. 
Z całych sił zacisnął dłoń na białym berecie. Poczuł spływającą po policzku łzę, jednak szybko wytarł ją mając wielką nadzieję, że Szwajcaria niczego nie zauważył. Co będzie jeśli się uda? Jak wpłynie to na Vasha, jego relacje z Watykanem i resztą państw? Bał się, tak bardzo się bał. Zignorował postawione pytania i kontynuował.
 - Zawahałeś się, prawda? A skoro się zawahałeś to nie ufasz w stu procentach Mulierowi. Tu coś nie gra, Szwajcario.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Szwajcaria
Karabinier
Karabinier
avatar

Liczba postów : 35
Join date : 04/06/2013
Age : 726
Stolica : Berno

PisanieTemat: Re: Misja "Naruszenie neutralności Szwajcarii"   Sob Cze 15, 2013 10:33 pm

Uważnie przypatrywał się Finlandii w nadziei, że wyczyta z jego twarzy coś więcej, zarazem nie okazując przesadnego zainteresowania i niepewności. W takiej chwili nie wolno mu było okazać żadnych emocji, jedynie powoli, rozważnie dobierać wyraz twarzy na kształt elementu ubrania.
Wyczuwał coraz większe zdenerwowanie Tino, jak gdyby ten podejmował ostatnie, rozpaczliwe próby przekonania go do czegokolwiek.
Ale do czego?
Wypowiedziane przez niego pytanie tylko utwierdziło Vasha w przekonaniu, że toczy się tu gra o uczynienie Watykanu samotnym, bezbronnym państwem. Szwajcaria nie mógł dopuścić do zaistnienia podobnej sytuacji.
Czy powinien go o tym poinformować? Nie chciał niepokoić nękanego otaczającą cały świat mgłą ateizmu państwa kościelnego. Nie taka była jego rola...
Najlepiej, żeby Watykan nigdy się o tym nie dowiedział. Najlepiej stłumić ten bunt w zarodku: do tego w końcu został powołany.
- Waham się, bo nie do końca rozumiem, do czego dążysz - odparł z namysłem. - Mógłbyś mi przybliżyć, co chcesz przez to wszystko osiągnąć? Przecież już na pierwszy rzut oka widać, że w coś pogrywasz, zasłaniając się pozorami troski. Nie rób ze mnie idioty.
Tak będzie najlepiej. Niech Finlandia zacznie się głowić, ile Vash zdołał wydedukować, jaką ma opinię na temat jego planów, jak wiele udało mu się odgadnąć. To wprowadzi niemały zamęt, skieruje jego myśli na zupełnie inny trop, a przy tym może i uchyli rąbka tajemnicy, jakakolwiek by ona nie była...
Odruchowo zerknął na zegarek. Siedział tu już tak długo, nie mając pojęcia, co w tym momencie dzieje się z Liechtenstein. Przez moment walczył z niepohamowaną chęcią wyciągnięcia z kieszeni telefonu i skontaktowania się z nią za jego pomocą. Ten idiotyczny, nieprzemyślany czyn mógłby ją kosztować życie.
A gdyby po prostu udać się do toalety i stamtąd wykonać połączenie lub wysłać wiadomość? Niespiesznie wsunął dłoń do kieszeni, próbując wymacać aparat. Skamieniał, nie czując znajomego metalicznego chłodu.
Druga kieszeń także była pusta. Robiło się coraz bardziej nieciekawie...
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Finlandia
Karabinier
Karabinier
avatar

Liczba postów : 32
Join date : 10/06/2013
Stolica : Helsinki

PisanieTemat: Re: Misja "Naruszenie neutralności Szwajcarii"   Nie Cze 16, 2013 1:48 pm

Dziwił się sam sobie, że ledwo potrafi wydusić jakiekolwiek słowo. Brak języka w gębie zupełnie nie pasowało do Finlandii. Czuł, że Szwajcaria wie nieco więcej niż mógłby się tego spodziewać. Tylko co? Czego Vash się domyślił? Atmosfera zdecydowanie była napięta. Brakowało mu sensownego pomysłu, którego mógłby się złapać i nie puszczać go aż do końca rozmowy. Coraz bardziej żałował wyboru miejsca na spotkanie. Speluna? Co ci odbiło, Tino? W głowie dudniły mu słowa "nie rób tego w białych rękawiczkach". Ma wyjawić Szwajcarii do czego zmierza? Nie, to tylko pogorszy sytuację. A gdyby tak... wzbudzić zaufanie i dzięki temu stopniowo zrealizować postawiony cel?
 - Nigdy nie miałem cię za idiotę. Skąd ten pomysł? - posłał rozmówcy ciepłe spojrzenie - Ja tylko... Mi tylko coś tu nie gra. Dołączyłem do Mephisto dla własnego dobra, nie chcę krzywdzić ludzi. Chcę im pomagać.
Mimo, że było w tym sporo prawdy, spuścił wzrok i założył na głowę beret. No dalej Tino, nie okazuj słabości. Zachowuj się naturalnie.
 - Możemy pójść do parku i tam dokończyć rozmowę? Lub chociaż wyjdźmy na zewnątrz. To miejsce jest przerażające.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Szwajcaria
Karabinier
Karabinier
avatar

Liczba postów : 35
Join date : 04/06/2013
Age : 726
Stolica : Berno

PisanieTemat: Re: Misja "Naruszenie neutralności Szwajcarii"   Nie Cze 16, 2013 4:15 pm

Serce zaczęło walić mu jak oszalałe. Został okradziony czy komórka po prostu wypadła mu z kieszeni?
Nim zdołał dojść do jakiegokolwiek wniosku, do jego uszu dotarły słowa wypowiedziane przez Tino, powoli pojmując ich znaczenie. Echo w głowie stawało się nieznośne.
Nigdy nie miałem cię za idiotę. Skąd ten pomysł? Ja tylko... Mi tylko coś tu nie gra. Dołączyłem do Mephisto dla własnego dobra, nie chcę krzywdzić ludzi. Chcę im pomagać.
Dołączyłem do Mephisto dla własnego dobra. Nie chcę krzywdzić ludzi. Chcę im pomagać.
Nie chcę krzywdzić ludzi.
Chcę im pomagać.
Dla własnego dobra, aha... kto normalny sprzymierza się z diabłem, nie zamierzając przy tym robić nikomu krzywdy? Paradoks... antyteza... zaprzeczenie samemu sobie. Chyba że Finlandia rzeczywiście nie wie, w co się wplątał...
- Mam nadzieję - mruknął cicho. Chociaż może uznanie go za głupca byłoby w licznych sytuacjach przydatne... - Pamiętaj jednak, że jeśli wasz plan dojdzie do skutku, nie będzie już odwrotu.
Tak, to powinno wystarczyć, by zmylić rozmówcę.
Skarcił się za tę myśl. To przecież nieuczciwe, tak nie można... Dlaczego obaj musieli odrzucać zasady fair play? Czemu nie mogli prowadzić normalnej, szczerej konwersacji? Czyżby stawka była po prostu za wysoka? Jak wiele zależało od tej dyskusji?
Kątem oka dojrzał zmieszane spojrzenie Finlandii. Tino wciąż coś ukrywał, wciąż próbował go zwieść. Tylko dlaczego?
Jak przez mgłę dosłyszał propozycję przeniesienia się w inne miejsce i z chęcią przystał na nią, powstrzymując się przed złośliwą uwagą, że to jego towarzysz wybrał ten budynek jako odpowiedni do przedyskutowania jakichś spraw. Lekko pokiwał głową, podnosząc się z krzesła, bacznie uważając, by nie odwracać się do Tino plecami. Niech on wyjdzie pierwszy. Może i był paranoikiem, ale ostrożności nigdy za wiele.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Finlandia
Karabinier
Karabinier
avatar

Liczba postów : 32
Join date : 10/06/2013
Stolica : Helsinki

PisanieTemat: Re: Misja "Naruszenie neutralności Szwajcarii"   Nie Cze 16, 2013 8:45 pm

Finlandia podniósł się z krzesła po czym skierował kroki w stronę wyjścia z budynku. Przystanął na moment i odwrócił głowę do Szwajcarii.
 - Plan? - powiedział, jednak bardziej interesował go coraz intensywniejszy niepokój Vasha, który bezskutecznie próbował ukryć. W końcu nie wytrzymał, a z jego ust wypłynęło pytanie -Wszystko w porządku? Bo jakiś blady się zrobiłeś. Coś mi tu śmierdzi, ale może to ten spocony facet. Już sam nie wiem.
Miał przeczucie, że Szwajcaria niedługo wszystkiego się domyśli. A może... może Zwingli chciał jedynie zamydlić mu oczy, przestraszyć, stworzyć złudny obraz... Tak, są na to szanse. Nie mógł jednak mieć stuprocentowej pewności. 
W co ty się wkopałeś, Tino...
A więc taka jest cena wolności? Brnięcie przez życie oszukując wszystkich z wymalowanymi na czole napisami nawiązującymi do egoizmu i zła?
Jakie będą dalsze misje? Co zrobi gdy Mephisto zleci mu morderstwo?
Wycofać się i stanąć po stronie Boga? A może wybrać neutralność...
Już za późno. Podjąłeś decyzję, Tino. To jej musisz się trzymać.
Wiedział jednak, że nigdy nie pozbędzie się idiotycznych myśli "a co by było gdyby..."
Stare drzwi zaskrzypiały głośno, a Finlandia poczuł na twarzy kojący podmuch wiatru.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Szwajcaria
Karabinier
Karabinier
avatar

Liczba postów : 35
Join date : 04/06/2013
Age : 726
Stolica : Berno

PisanieTemat: Re: Misja "Naruszenie neutralności Szwajcarii"   Nie Cze 16, 2013 9:17 pm

- Może gdyby łaskawie ktoś otworzył okno, miałbym zdrowsze kolory - odciął się zirytowany Zwingli. Czyżby jego zdenerwowanie zaczynało być widoczne? Niedobrze... - I nie udawaj, że nie wiesz, o jaki plan chodzi. Nie interesowałby mnie twój kretyński wybór gdyby dotyczył kogoś innego, ale jeśli wtrącasz się w moje życie, to bardzo mi przykro, Tino.
On również postąpił kilka kroków naprzód, nie bawiąc się w kulturalne otwieranie i zamykanie drzwi. Zamiast tego wymierzył im mocnego kopniaka, skwitowanego jękiem przerdzewiałych zawiasów. Wsunął ręce do kieszeni i spojrzał na towarzysza spode łba.
- Idziemy w jakieś czystsze miejsce - zakomenderował. Przypomniał sobie, że w drodze do Finlandii przechodził przez park, więc wybranie się tam nie będzie takim złym pomysłem.
Bez słowa wyjaśnienia ruszył w kierunku oazy spokoju i zieleni w nadziei, że pomoże mu ona w opanowaniu skołatanych nerwów.
(Czyli przenosimy się do parku!)
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Sponsored content




PisanieTemat: Re: Misja "Naruszenie neutralności Szwajcarii"   

Powrót do góry Go down
 

Misja "Naruszenie neutralności Szwajcarii"

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 1 z 1

 Similar topics

-
» Szkoły Magii na świecie
» Misja #8 | Ucieczka z KOLCa | Zapowiedź {odroczona w czasie}
» Warframe
» Verter [Misja Policji Magicznej]
» Misja#1 Kora La Muerte

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Dark Hetalia ::  :: MUZEUM NASZYCH MYŚLI-